czwartek, 3 grudnia 2009

Specjalista zadba o twój zysk

Jeżeli masz wyczucie rynku i znasz się na inwestowaniu z pewnością zrobisz karierę. Ale gdy brak tobie pomysłów, a mimo to chcesz dużo zarabiać – zostaw to specjalistom.

Na rynku inwestycyjnym można zarobić dosłownie na wszystkim. Mocną walutą jest m.in. nieruchomość, której wartość utrzymuje się zawsze na wysokim poziomie. Ale co zrobić gdy nie do końca się na tym znamy lub nie mamy czasu na realizację kolejnego pomysłu? Jeżeli ktoś poważnie myśli o inwestycji w nieruchomość, która ma przynieść krocie przy minimalnym wkładzie, dobrze wie, że trzeba zapomnieć o polskim rynku. Na przykład w cenie 40 metrowego mieszkania w Warszawie można bez problemu znaleźć apartament w okolicach Madrytu lub na Majorce. No dobrze, ale jak tego dokonać? Oczywiście u pośrednika, który z uśmiecham na twarzy i za darmo wszystko wytłumaczy i doradzi – choć może i nie do końca.

A gdzie haczyk?

„Pozory często mylą” – tę maksymę zna prawie każdy. Jest ona szczególnie aktualna w biznesie. Gdy na pierwszy rzut oka oferta wydaje się wprost idealna, a do tego nic nie trzeba za nią płacić to znak, że trzeba mieć się na baczności. Doskonale przekonał się o tym Przemysław Martczuk, który niecały miesiąc temu chciał kupić nieruchomość za granicą. Agent zaoferował pomoc i pakiet dodatkowych usług w promocyjnej cenie „zero złotych”. Podobno wszystkie opłaty były już wliczone w koszt nieruchomości. Jednak rzeczywistość okazała się nieco inna.

„Chciałem zamienić moje mieszkanie w Warszawie na jakiś niewielki domek we Francji lub w Portugali. Firma pośrednicząca przy takich transakcjach pokazała mi swoją ofertę. Gdy wybrałem apartament w okolicach Paryża, w krótkim czasie zorganizowano wyjazd, abym na miejscu mógł go obejrzeć. Oczywiście wszystko za darmo. Niestety to nie było to czego szukałem. Po powrocie czekała mnie niemiła niespodzianka: musiałem zapłacić za podróż, tłumacza i dodatkowe koszta. Nikt mi nie powiedział, że wyjazd jest darmowy tylko w przypadku gdy kupię nieruchomość” – mówi rozżalony Przemysław Martczuk.

Wolność wyboru

Firmy pośredniczące lub oferujące nieruchomości za granicą dysponują konkretnym katalogiem. Gdy klient szuka czegoś w południowej Francji ma do wyboru np. dwa duże domy z czerwonym dachem i luksusowy apartament. Na tym oferta się kończy. To jednak nie znaczy, że w tym rejonie nie można znaleźć niczego innego. Dlatego klient decyduje się na proponowaną nieruchomość, która nie zawsze spełnia jego oczekiwania lub rezygnuje.

A nawet jeśli jest zdecydowany to nie wybierze oferty najlepszej, a tą za którą agent otrzyma największą prowizję. Są dwa wyjścia z tej sytuacji: poszukiwania na własną rękę lub pomoc specjalisty. W pierwszym przypadku bez znajomości języka i przepisów można stracić wszystkie oszczędności i wciąż mieszkać w podwarszawskiej kawalerce. W przypadku specjalisty, jest to osoba która jedynie pomaga wybrać a nie sama dokonuje wyboru.

„Oceniamy wszystkie nieruchomości według tych samych kryteriów. Jeżeli klient chce wiedzieć ile może na tym zarobić, przygotowujemy symulację finansową. Gdy chce wynająć mieszkanie, porównujemy oferty firm. Naszym zadaniem jest dostarczenie informacji, bez której klient nie może podjąć dobrej decyzji” – mówi Emilia Krupa z firmy Casa en Sol.

Zapłać za sukces

Niektóre informacje są na wagę złota. Wiedzą już o tym nie tylko „tygrysy” biznesu, ale i drobni inwestorzy. Mimo to co pewien czas ktoś przeoczy drobny druczek i skusi się na niby darmową usługę. Skutki chwilowej euforii z powodu zrobienia na pozór dobrego interesu zawsze bywają takie same. A profilaktyka jest niezmienna i zawsze ta sama. Przed skorzystaniem z czyjejś usługi warto zaciągnąć informacji z kilku źródeł. Poza tym warto zapłacić za coś co przynosi realne korzyści.

Dla porównanie u handlowców wszystko dobrze się układa gdy na końcu dochodzi do zakupu nieruchomości. W przeciwnym wypadku trzeba się liczyć z długą listą wydatków. Natomiast u doradcy klient otrzymuje plany zagospodarowania przestrzennego i komplet niezbędnych dokumentów. Oczywiście za wszystko płaci już na początku, ale o tym czy coś kupi i co dokładnie zależy wyłącznie od niego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz